- Data publikacji: Środa, 19 stycznia 2011 rok, godzina 14:04
- Autor: zagubiony podróżnik
- Kategoria: Psychodeliki
- Komentarze (0)

Kilka miesięcy temu miałem pierwsze bliskie spotkanie z Szałwią Wieszczą. Szczerze mówiąc to spodziewałem się kolejnego psychodelika, który zakrzywi sposób postrzegania świata i przyniesie trochę zabawy. Kolejne ziółko do zapalenia raz na jakiś czas w celach relaksacyjnych. Zanim postanowiłem wprowadzić tą magiczną roślinę do swojego organizmu pokusiłem się o przeczytanie informacji na temat Salvi Divinorum. Jako, że uważam się za dość zaawansowanego psychonautę z przymrużeniem oka ...
czytaj całość